Kot Afrodyty


Opis (charakterystyka)
i wzorzec (standard) rasy


Podążamy za modą

Jesteśmy zrzeszeni w:

Bezpośrednio do galerii dostępnych kociąt

Galerie miotów

Kocięta Afrodyty
miot S
Miot S
Kocięta Tonkijskie
miot T
Miot T

Włącznik galerii miotu S


Włącznik galerii miotu P















Wspomagamy działania WWF Polska


Ponad 30 000 gatunków roślin i zwierząt zagrożonych jest wyginięciem z powodu nielegalnego handlu żywymi oraz martwymi okazami, ich częściami oraz wyrobami z nich wykonanymi. Roczne zyski ze światowego handlu zagrożonymi gatunkami roślin i zwierząt sięgają kilku miliardów dolarów. Jest to trzeci co do zyskowności czarny rynek na świecie - po handlu bronią i narkotykami.


Dowiedz się więcej o zagrożonych gatunkach

Reklama


Opis kota Afrodyty


Historia i charakter
Koty Afrodyty (nazwa nadana w lipcu 2009) nie są nową rasą kotów.

Właściwie można powiedzieć, że zostały one nieco przegapione.

Żyły sobie na Cyprze tak, jak w Polsce żyją koty pospolite i mimo ich piękna nikt nie obdarzał ich szczególną uwagą.

Dopiero badania archeologiczne prowadzone na terenach Cypru przez francuskich uczonych przyczyniły się do ogromnego zainteresowania tą rasą.

Artykuł rozszerzający powyższe informacje zamieściliśmy tu: klik Wygląd opisuje wzorzec rasy, który zamieściliśmy poniżej.

Nas urzekła historia kotów Afrodyty (wg nomenklatury WCF: Aphrodite Cat), i zmartwił ich los. To dwa główne powody, dla których zdecydowaliśmy się na wprowadzenie tych – jak się okazało – wspaniałych kotów do hodowli. Po raz pierwszy usłyszeliśmy o nich we wrześniu 2010 roku przy okazji niezwykle skromnej prezentacji na wystawie kotów w Warszawie. Wiedzieliśmy o nich niewiele, nie widzieliśmy ich nawet na żywo. Zaryzykowaliśmy. Zaryzykowała również hodowla Kicia *PL z Warszawy.

Kupiliśmy „koty w worku” i zaczęła się przygoda z kotami w roli głównej. Nie żałujemy tej decyzji.

Udało się nam uzyskać cztery koty, które postanowiliśmy równo rozdzielić pomiędzy naszą hodowlę i hodowlę Kicia *PL.

Na dwa dni przed przyjazdem kotów do Polski (listopad 2010) otrzymaliśmy pierwsze zdjęcia przydzielonych nam zwierząt.
Dodatkowo pokazano nam kocurka, który miał być przekazany do Holandii lub Włoch.

Po obejrzeniu zdjęć uparliśmy się, że ten kot (to Kryssin) musi trafić do nas. Długie negocjacje telefoniczne zakończyły się powodzeniem i tak oto do Polski przyjechało pięć kotów Afrodyty, dwa do Warszawy, trzy do Radziejowa (więcej o przyjeździe kotów).

Koty Afrodyty (Aphrodite Cat) są fantastyczne.

Dzikie instynkty nie przeszkadzają im dostosować się do życia z człowiekiem. Ciągle odkrywamy ich nowe cechy. Dzięki nim jesteśmy bliżej „matki natury”.
Zachowały czystość gatunku, przetrwały przez tysiące lat i zasługują na to, aby im pomóc przeżyć. Między innymi dlatego zdecydowaliśmy się uczestniczyć w programie ratowania tej rasy.
Są to koty bardzo przyjazne człowiekowi. Mieszkają u nas od listopada ubiegłego roku i nie było sytuacji, żeby zaatakowały, udrapały, czy ugryzły, kiedy im się coś nie spodoba.
Zwykle robią „węgorza” i przenoszą się na drapak, gdzie się wyżywają.
Nie boją się obcych, na swoim terenie nie są płochliwe, strachliwe. Nieco różnią się między sobą temperamentem, są bardzo miłe, wrażliwe i dumne.
W naturalnych warunkach żyją w stadzie. W hodowli zachowały swój stadny tryb życia: razem się bawią, razem odpoczywają i troszczą się o siebie.

Akceptują towarzystwo innych zwierząt, ale najlepiej czują się w swoim towarzystwie.
Są wzajemnie za siebie odpowiedzialne. W zabawie mają siebie „na oku”. Bawią się razem, a jak się któremuś znudzi to przejmuje rolę obserwatora. Zwykle wybiera takie miejsce skąd widać resztę drużyny.
Nie walczą między sobą o nic, inteligentnie ustalają hierarchię w stadzie.

U nas rządzi Kryssin vel Kapsel, największy i najsilniejszy z całej trójki.

Aktywność tych kotów jest większa wieczorem. Ulubione ich zajęcia o tej porze to polowanie na ćmy, zabawa w berka i wiewiórkę. Bardzo lubią biegać i wspinać się po drzewach. Zwykle wdrapują się na sam czubek, po czym bez problemu schodzą. Są niezwykle skoczne, zwinne, z miejsca potrafią skoczyć bardzo wysoko.

Nie oddalają się, są bardzo terytorialne. U nas znają podwórko, część ogrodu i wolierę. Do tej pory nie zdecydowały się na dalsze spacery.

Znają i reagują na swoje imiona. Uczą się szybko, np. Cyrille vel Cyryl aportuje.

Znają zasady i potrafią się zachować w mieszkaniu. Nigdy nie nabrudziły, nie podrapały mebli. Kapsel ma taki zwyczaj, że zanim napije się wody to musi zrobić sobie falę i rozleje się co nieco. Kallista vel Dzidzia niczego nie zje, kiedy nie ma miseczki. Gdy coś upoluje, to tak długo chodzi ze „zdobyczą" w pyszczku aż znajdzie miseczkę.

Nasze koty Afrodyty mają zwyczaj pomagania sobie pazurami przy rozdrabnianiu jedzenia.. Robią tak, gdy dostają większe kawałki surowego mięsa lub ryby.

O ile na zewnątrz widać cechy dzikiego kota, tak w mieszkaniu zmieniają się w spokojne, zrównoważone, ciepłe, przymilne i wesołe kociaki. Nie używają pazurków. Potrafią w zabawie wskoczyć nam na plecy tak delikatnie i tak precyzyjnie, że aż trudno uwierzyć.
Są już duże i ciężkie i gdyby nie były delikatne to z pewnością zabawa z nimi nie byłaby wcale przyjemna. Niczego nam nie zniszczyły, nie podarły, nie stłukły, nie interesuje ich wspinaczka na firanki i inne tego typu niszczycielskie zachowania.
Potrafią biegać i bawić się na małej przestrzeni bez problemu.

Potrafią np. otworzyć sobie bez trudu drzwi, gdy zbliża się pora wyjścia. Uwielbiają przebywać na zewnątrz.

Kapsel jest strasznym pieszczochem. Uwielbia głaskanie po brzuszku, spanie w łóżku zakopany pod kołdrą, poluje na puste kolana, lubi być w centrum uwagi.

Dzidzia potrafi domagać się zabawy i pieszczot i jest trochę zazdrosna. Jej wszystko jedno, kto zajmuje kolana, ona zawsze się zmieści. Zawsze sprząta po sobie zabawki. Zanosi je wieczorem i układa w miseczkach po karmie. Robiła tak od początku.
Cyryl, kiedy o coś prosi, albo chce się pobawić, przytula się nam do pleców, „robi za plecak”, lubi być tak noszony. Jest kotkiem bardzo spokojnym, cierpliwym, zrównoważonym. Świetnie dogadywał się z naszą owczarką niemiecką Gamą, ( która już nie żyje).Uważał ją za swojego kumpla, opiekuna. Jedli z jednej miski, spali obok siebie, polubili się od razu, odkąd się zobaczyli.
Każdy z kotów ma swoją ulubioną zabawkę, najlepsze są takie zwyczajne: gumki, sznurki, pompony, spinki do włosów, nakrętki, zużyte strzykawki i inne. Dzidzia najchętniej bawi się kawałkiem futerka z gumką – bierze to w pyszczek i biega jak szalona po mieszkaniu, Cyryl zabija "myszki”, a Kapsel najchętniej bawi się kawałkiem ryby, albo surowego mięsa, warczy, rzuca tym, biega, chowa się i na końcu zjada.

Dużo czasu poświęcają na higienę z wyjątkiem Kapsla, który w dodatku nie lubi żadnych zabiegów pielęgnacyjnych, wystarczy, że zobaczy szczotkę i już go nie ma, natomiast Dzidzi i Cyryla nie da się ani zaszczotkować, ani zagłaskać.

Linieją 2 razy w roku i jest to pewna uciążliwość. Ciekawostką i zarazem dużym plusem jest to, że poza okresem linienia nie pylą sierścią.


Wzorzec kota Afrodyty


Wstępny wzorzec rasy (WCF)

Głowa:

Z przodu wydłużony trójkąt z prostą linią policzków.
Długi, prosty nos i pyszczek z lekkim zagłębieniem poniżej wysokości oczu.
Silne szczęki i broda. Czoło lekko zaokrąglone, górna część czaszki z lekkim wysklepieniem.

Oczy:

Kształt oliwki: od formy nieco zaokrąglonej do owalnej.
Dopuszcza się wszystkie kolory. Jasno niebieskie lub żółte są postrzegane równie dobrze, jak ciemno zielone lub niebieskie.
Kolor powinien być jednolity.

Uszy:

Szeroko rozstawione. Wielkość od średniej do dużej. Uszy są wzajemnie ustawione w formie otwartej litery V.
Pomiędzy uszami znajduje się lekkie wyoblenie czaszki.

Tułów:

Duży i mocny, eleganckie muskularne ciało, ale nie cobby. Długi kark i grzbiet.
Muskularne plecy i biodra. Duża masa ciała. Szybko rozwijający się kościec.
W odniesieniu do rozwoju od kocięcia do osobnika dorosłego należy mieć na uwadze, że już u kociąt jest zauważalna solidna budowa kości, ale kocięta mogą być mniej muskularne.
Tylne kończyny są nieco dłuższe od przednich.
Długość ogona jest średnia do dużej w proporcji do rozmiarów tułowia.
W przypadku krótkowłosej odmiany w rasie, nasada ogona jest wyraźnie grubsza w porównaniu z jego końcówką.

Futro:

Miękka, watowata okrywa zimowa u półdługowłosych przedstawicieli rasy.
Krótka, miękka okrywa u kotów krótkowłosych. Latem włos jest wyraźnie krótszy niż zimą.
W tej porze roku brak podszerstka. Mniej włosów okrywowych. Tylko na plecach można zauważyć nieco (wodoodpornych) włosów okrywowych.
Futro jest ekstremalnie miękkie w dotyku zarówno u krótkowłosych, jak i u półdługowłosych przedstawicieli tej rasy.
Ogon kotów półdługowłosych jest całkowicie owłosiony, forma strusiego pióra.

Kolory:

Uznawane są wszystkie kolory za wyjątkiem genetycznego czekoladowego, liliowego, cynamonowego oraz rozcieńczenia fawn (płowego) i colourpoint łącznie z genem burmańskim i norka (mink). Zwierzęta solid (jednobarwne) nie mogą mieć domieszki białego.
W przypadku Bicolour pożądany jest nieregularny rysunek.